Do kogo się zwracamy z naszą propozycją darowizny, kto jest tą drugą stroną naszej zamierzonej transakcji? Dobrze jest uświadomić sobie tę kwestię, bowiem jest to kluczem do szybkiego załatwienia sprawy.
Dla przykładu: mając na zbyciu stary telewizor, chcąc go oddać za odwiezienie, żeby się nie męczyć z podróżowaniem, przenoszeniem tego grata i dodatkowo narażać się komuś - lepiej oddam w dobre ręce. Jak je znaleźć? Zostawiam informację w akademiku, w hotelu robotniczym, po prostu tam, gdzie z logicznych powodów mogą być potencjalni nabywcy.
Warto uświadomić sobie, kto może pokusić się o nabycie tej, czy innej rzeczy i do tych właśnie potencjonalnych odbiorców wysyłać informacje o zamiarach darowania. Na pewno przyśpieszy to całą sprawę. Cienka jest w tym wypadku granica pomiędzy darowaniem a sprzedaniem rzeczy używanej. Cały proces przebiega wręcz tak samo od decyzji poprzez realizację, aż do momentu oddania. Tutaj jedyna różnica tkwi w udostępnieniu czegoć za opłatą, lub też bez niej. Zwróćmy jeszcze w krótkości uwagę na wartość darowanej rzeczy.